Guldo, to w mandze Gurt...BH Daimaouji pisze: E nie pamietam imienia Guldo , w domu sprawdze
Dragon Ball - Inna Historia
Moderator: Moderatorzy
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
OK dzieki , Gulda tak bardzo nie lubie ze wogle nie interesuje sie nimDidix pisze:Guldo, to w mandze Gurt...BH pisze:E nie pamietam imienia Guldo , w domu sprawdze
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Patrz imiona dla 100% sajanow:
Vegeta (Krol i Ksiaze) - Warzywo (Dowodca warzyw)
Paragas - Szparag
Panbukin - Dynia
Toteppo - Ziemniak
Seripa - Pietruszka
Toma - Pomidor
Radim - Rzodkiewka
Thales - Salata
Nappa - Chinska Salata
Broli - Brokula (Fani Broli'ego zaczynaja jesc Brokuly zeby byc tacy jak on)
Kakarotto - Marchewka
Pol zartem pol serio choc na poczatku tez sie smialem
Update
O Kurde pomilo mi sie znaczenie nicku Seripy :/ (Poprawione)
Vegeta (Krol i Ksiaze) - Warzywo (Dowodca warzyw)
Paragas - Szparag
Panbukin - Dynia
Toteppo - Ziemniak
Seripa - Pietruszka
Toma - Pomidor
Radim - Rzodkiewka
Thales - Salata
Nappa - Chinska Salata
Broli - Brokula (Fani Broli'ego zaczynaja jesc Brokuly zeby byc tacy jak on)
Kakarotto - Marchewka
Pol zartem pol serio choc na poczatku tez sie smialem
Update
O Kurde pomilo mi sie znaczenie nicku Seripy :/ (Poprawione)
Ostatnio zmieniony pt sie 11, 2006 8:17 pm przez BH Daimaouji, łącznie zmieniany 2 razy.
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Odcinek 7:"Goku zdrowy"!
W poprzednim odcinku: Goku i innym udało się pokonać Raditza, ale za rok przybędzie dwóch jeszcze silniejszych Sayan. Czy uda się ich pokonać?
By to zrobić Piccolo trenuje w zaświatch. Niestety Goku jest chory na serce. Jak Ziemia poradzi obie bez dwóch najsilniejszych wojowników. Ponadto jednen z Sayan zorganizował mały turniej w którym zabił Chaoza!
Tenshin: Działo Qigong!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tenshin zaatakował swoją najmocniejszą techniką. Rozwalił wszytkie Uprawniaki, ale...
Vegeta: Heh, dobra technika, ale na nas nie podziałała.
Nappa: Vegeta, mogę rozwalić tych palantów?
Vegeta: Ok ,najpierw wykończ tego trzyokiego. Po tej technice nie ma już mocy i ledwo żyje.
Nappa: Dobra, giń!
Nappa jednym ciosem zabił Tenshina.
Krilan: To już koniec. Zostało nas tylko trzech. Goku jeszcze chory...
Vegeta: Goku? Mówicie o Kakarotto?
Krilan: Tak, a co?
Vegeta: Jak nie może walczyć bo chory dajcie mu to lekarstwo(Vegeta podał lekarstwo) napewno go wyleczy.
Krilan: Dlaczego mamy Ci ufać?
Vegeta: Nie musicie.
Krlan: No...no dobra.
Vegeta: Ale jest haczyk. Musicie dam szybko dotrzeć, bo będzie was gonił Nappa i zabijał. Może wam się uda.
Krilan(szeptem do Gohana i Yamschy): Ok, robimy tak. Ja mam lekarstwo. Gdy zbliży się ten duży rzucam je któremuś z was i robię Taiokena. On ze mną walczy a wy docieracie do Goku.
Yamscha: Krilan, on Cię zabije.
Krilan:....zaczynajmy!!!!!!! Start!!!!!!!!!!!!
Wojownicy zaczeli uciekać. Nappa szybko dogonił Krilana a on odrzucił lekarstwo Yamschi i zrobił Taioken. Sayan mocno go walnął i poleciał za Yamschą.
Yamscha: Gohan. Masz lekarswo. On mnie dogania. Nie oglądaj się! Leć!!!
Gohan odleciał a Yamscha zrobił Kamehamehe w Nappe. Jednak to nie podziałało i Ziemianin został pokonany.
Gohan: Ju...już jestem! Ghaaa.
To Nappa uderzył Gohana.
Nappa: I co teraz? Lekarstow odleciało a ty leżysz na Ziemi. Czas Cię wykończyć. Trochę szkoda bo jesteś Sayaninem, ale mniejsza z tym. Giń!
Trach. Nappa dostał cios w nos.
Nappa: A to kto?
Goku: Zgadnij.
Nappa: Kakarotto?!?!
Nagle pojawił się Vegeta a zaraz potem znajoma postać.
Piccolo: Cześć. Wybaczcie że tak późno.
Gohan: Tato, Pan Piccolo ale jak?
Piccolo: Nikomu nie mów, ale przekonałem Enme(złośliwy uśmiech pojawił się na twarzy Piccola) żeby dał mi szanse. I oto jestem.
Gohan: A ty tato? Kto Ci dał lekarstwo.
Żarłomir: Heja! Oczywiście że ja! Karin kazał mi tu przylecieć.
Nappa: Heh, zrobiło się ciekawiej. A..aghaaa.
Piccolo i Goku w jednym momencie uderzyli Nappe.
Nappa: Jak to możliwe? Żeby tacy słabi...aaaaa...Vegeta pomóż.
Vegeta: Nappa. Byłeś dla mnie przyjacielem i kompanem.
Nappa: Vegeta...(uśmiech).
Vegeta: Nappa...(złośliwy uśmiech).
Chwilę później Vegeta dobił Nappe.
Vegeta: Może polece na Namek i Cię ożywie. Haha. Dobra, czas kontynuować. Który pierwszy?
W poprzednim odcinku: Goku i innym udało się pokonać Raditza, ale za rok przybędzie dwóch jeszcze silniejszych Sayan. Czy uda się ich pokonać?
By to zrobić Piccolo trenuje w zaświatch. Niestety Goku jest chory na serce. Jak Ziemia poradzi obie bez dwóch najsilniejszych wojowników. Ponadto jednen z Sayan zorganizował mały turniej w którym zabił Chaoza!
Tenshin: Działo Qigong!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tenshin zaatakował swoją najmocniejszą techniką. Rozwalił wszytkie Uprawniaki, ale...
Vegeta: Heh, dobra technika, ale na nas nie podziałała.
Nappa: Vegeta, mogę rozwalić tych palantów?
Vegeta: Ok ,najpierw wykończ tego trzyokiego. Po tej technice nie ma już mocy i ledwo żyje.
Nappa: Dobra, giń!
Nappa jednym ciosem zabił Tenshina.
Krilan: To już koniec. Zostało nas tylko trzech. Goku jeszcze chory...
Vegeta: Goku? Mówicie o Kakarotto?
Krilan: Tak, a co?
Vegeta: Jak nie może walczyć bo chory dajcie mu to lekarstwo(Vegeta podał lekarstwo) napewno go wyleczy.
Krilan: Dlaczego mamy Ci ufać?
Vegeta: Nie musicie.
Krlan: No...no dobra.
Vegeta: Ale jest haczyk. Musicie dam szybko dotrzeć, bo będzie was gonił Nappa i zabijał. Może wam się uda.
Krilan(szeptem do Gohana i Yamschy): Ok, robimy tak. Ja mam lekarstwo. Gdy zbliży się ten duży rzucam je któremuś z was i robię Taiokena. On ze mną walczy a wy docieracie do Goku.
Yamscha: Krilan, on Cię zabije.
Krilan:....zaczynajmy!!!!!!! Start!!!!!!!!!!!!
Wojownicy zaczeli uciekać. Nappa szybko dogonił Krilana a on odrzucił lekarstwo Yamschi i zrobił Taioken. Sayan mocno go walnął i poleciał za Yamschą.
Yamscha: Gohan. Masz lekarswo. On mnie dogania. Nie oglądaj się! Leć!!!
Gohan odleciał a Yamscha zrobił Kamehamehe w Nappe. Jednak to nie podziałało i Ziemianin został pokonany.
Gohan: Ju...już jestem! Ghaaa.
To Nappa uderzył Gohana.
Nappa: I co teraz? Lekarstow odleciało a ty leżysz na Ziemi. Czas Cię wykończyć. Trochę szkoda bo jesteś Sayaninem, ale mniejsza z tym. Giń!
Trach. Nappa dostał cios w nos.
Nappa: A to kto?
Goku: Zgadnij.
Nappa: Kakarotto?!?!
Nagle pojawił się Vegeta a zaraz potem znajoma postać.
Piccolo: Cześć. Wybaczcie że tak późno.
Gohan: Tato, Pan Piccolo ale jak?
Piccolo: Nikomu nie mów, ale przekonałem Enme(złośliwy uśmiech pojawił się na twarzy Piccola) żeby dał mi szanse. I oto jestem.
Gohan: A ty tato? Kto Ci dał lekarstwo.
Żarłomir: Heja! Oczywiście że ja! Karin kazał mi tu przylecieć.
Nappa: Heh, zrobiło się ciekawiej. A..aghaaa.
Piccolo i Goku w jednym momencie uderzyli Nappe.
Nappa: Jak to możliwe? Żeby tacy słabi...aaaaa...Vegeta pomóż.
Vegeta: Nappa. Byłeś dla mnie przyjacielem i kompanem.
Nappa: Vegeta...(uśmiech).
Vegeta: Nappa...(złośliwy uśmiech).
Chwilę później Vegeta dobił Nappe.
Vegeta: Może polece na Namek i Cię ożywie. Haha. Dobra, czas kontynuować. Który pierwszy?

- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Juz wole zeby Radim byl na Namek niz Nappa , Nappa to ydiota , glupszego 100% sajana nie widzialem 
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Ta zmieni sie w Kiwi'ego i bedzie tak:
Oolong - "O , Czesc Songo!"
Vegeta - "Co?!" (Patrzy sie w tyl)
Oolong - "O , Czesc Songo!"
Vegeta - "Co?!" (Patrzy sie w tyl)
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Odcinek 8:"Smocze kule z Namek"
W poprzednim odcinku: Goku i innym udało się pokonać Raditza, ale za rok przybędzie dwóch jeszcze silniejszych Sayan. Czy uda się ich pokonać?
By to zrobić Piccolo trenuje w zaświatch. Niestety Goku jest chory na serce. Jak Ziemia poradzi obie bez dwóch najsilniejszych wojowników. Ponadto jednen z Sayan zorganizował mały turniej w którym zabił Chaoza! Tenshin ginie, ale na placu boju pojawia się wzmocniony Piccolo i zdrowy Goku!
Vegeta: Heh, teraz będzie ciekawiej. No i? Pytam o coś! Który pierwszy?
Piccolo: Oczywiście że ja!
Vegeta: No to chodź zieloniutki.
Piccolo: Hehe.....Kaio-Ken!!!
Vegeta: Co?!?! Moc tego dupka rośnie! Jak to możliwe. Jego moc jest równa mojej!
Piccolo: Zdychaj.
Walka zaczęła. Sayanin dostawał niezłe lanie.
Vegeta: Ghrrr...hehe...hahahahaha!!!!! I tak nie masz szans cieniasie. Pełna moc!
Teraz walka rozpoczęła się na nowo. Książe miał tym razem wielką przewagę. Piccolo odniósł klęske.
Gohan: Panie Piccolo!!!
Son Gohan pobiegł do Piccola.
Vegeta: Heh, myślisz że pozwolę Ci mu pomóc.
Szybkim ciosem Sayanin pokonał Gohana.
Gohan: Aaaaa!!! Ta...tato........
I stracił przytomnośc. Nagle pojawiły się dwie znajome postacie.
Krilan: Wiesz co Yamscha. Nie wiem po co tu przyleciliśmy.
Yamscha: Właśnie pomyślałem to samo.
Goku: Krilan, Yamscha! Potrójna Kamehameha!
Goku, Krilan, Yamscha: Kaaaaaaaaa....meeeeeee....heeeeeee...meeeeeeeeeeee....haaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!
Vegeta odbił atak bez problemów.
Vegeta: Hehe, ludzkie ścierwa. Hahaha...to wasz koniec!
???(przez skauter): Vegeta!
Vegeta: Czego chcesz Kivi?
Kivi: Wielmożny Frezer wzywa Cię na statek.
Vegeta: Heh, nie będę słuchał takich dupków jak ty czy Frezer.
Kivi: No to nie. Wielmonżny Frezer chciał Ci osobiście podziękowac.
Vegeta: Co? Za co?
Kivi: O tym że powiedziałeś mu o smoczych kulach na Namek.
Vegeta: Czyli on leci teraz na Namek!?!?
Kivi: Tak!
Vegeta: Tylko nie to! Macie szczęście ludzkie ścierwa. Czas leciec na Namek!
W poprzednim odcinku: Goku i innym udało się pokonać Raditza, ale za rok przybędzie dwóch jeszcze silniejszych Sayan. Czy uda się ich pokonać?
By to zrobić Piccolo trenuje w zaświatch. Niestety Goku jest chory na serce. Jak Ziemia poradzi obie bez dwóch najsilniejszych wojowników. Ponadto jednen z Sayan zorganizował mały turniej w którym zabił Chaoza! Tenshin ginie, ale na placu boju pojawia się wzmocniony Piccolo i zdrowy Goku!
Vegeta: Heh, teraz będzie ciekawiej. No i? Pytam o coś! Który pierwszy?
Piccolo: Oczywiście że ja!
Vegeta: No to chodź zieloniutki.
Piccolo: Hehe.....Kaio-Ken!!!
Vegeta: Co?!?! Moc tego dupka rośnie! Jak to możliwe. Jego moc jest równa mojej!
Piccolo: Zdychaj.
Walka zaczęła. Sayanin dostawał niezłe lanie.
Vegeta: Ghrrr...hehe...hahahahaha!!!!! I tak nie masz szans cieniasie. Pełna moc!
Teraz walka rozpoczęła się na nowo. Książe miał tym razem wielką przewagę. Piccolo odniósł klęske.
Gohan: Panie Piccolo!!!
Son Gohan pobiegł do Piccola.
Vegeta: Heh, myślisz że pozwolę Ci mu pomóc.
Szybkim ciosem Sayanin pokonał Gohana.
Gohan: Aaaaa!!! Ta...tato........
I stracił przytomnośc. Nagle pojawiły się dwie znajome postacie.
Krilan: Wiesz co Yamscha. Nie wiem po co tu przyleciliśmy.
Yamscha: Właśnie pomyślałem to samo.
Goku: Krilan, Yamscha! Potrójna Kamehameha!
Goku, Krilan, Yamscha: Kaaaaaaaaa....meeeeeee....heeeeeee...meeeeeeeeeeee....haaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!
Vegeta odbił atak bez problemów.
Vegeta: Hehe, ludzkie ścierwa. Hahaha...to wasz koniec!
???(przez skauter): Vegeta!
Vegeta: Czego chcesz Kivi?
Kivi: Wielmożny Frezer wzywa Cię na statek.
Vegeta: Heh, nie będę słuchał takich dupków jak ty czy Frezer.
Kivi: No to nie. Wielmonżny Frezer chciał Ci osobiście podziękowac.
Vegeta: Co? Za co?
Kivi: O tym że powiedziałeś mu o smoczych kulach na Namek.
Vegeta: Czyli on leci teraz na Namek!?!?
Kivi: Tak!
Vegeta: Tylko nie to! Macie szczęście ludzkie ścierwa. Czas leciec na Namek!
