Dragon Ball vs. Naruto
Moderator: Moderatorzy
Dragon Ball vs. Naruto
Wiele razy słyszałem, że Naruto ludzie bardziej lubią. Chciałbym zobaczyć jak na to patrzą fani DB. A więc co wolicie Naruto czy też DB? Ja sam chyba wole Naruto, za całokształt chociaż całego nie ogladałem, ale do DB czuje sentyment i gdy go oglądam przypomina mi sie wszystko, więc nie moge się zdecydować. Co o tym sądzicie ?
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Powiem tak ogólnie Naruto jest lepsze niz Db ze wzgledu na grafike przygody i ect.
lecze do Db czuje sentyment ze wzgledu ze niepuszczaja tego niegdzie oprocz znow w japoni i ze duzo razy to ogladalem i sie na tym "wychowalem" wiec jednak na db


1. Kris ma ZAWSZE racje
2. PP3088 ma prawie zawsze racje
3. : >
Naruto jest o wiele lepsze od Dragon Ball'a, w następujących rzeczach:
Jest strasznie dużo postaci, każda ma swoją historie i zajmuje jakąś część w anime
Wiele nowych rzeczy, których bym się nie spodziewał w anime, np.: Bloodline limit(zdolności przekazywane tylko z pokolenia na pokolenie w danym rodzie), Summony(przyzywanie potworów i zwierzątek)
Anime o Ninja: wyjaśnienie jak działają, co robią, jak to robią(np. wyjaśnienie jak robią większość technik)
Bardzo zabawne, niekiedy nawet zbyt... Ale nadrabiają to odcinki pełne akcji!
Ciekawa jest historia Naruto(odrzucany przez wszystkich chłopak; wszyscy się go bali i go nie kochali), Rock Lee(zero talentu... Ale jednak został ninja przez ciężką prace!), Sasuke(jego brat wybił w pień jego ród, nawet własnego ojca i matke! Zostawił przy życiu tylko błagającego o życie Sasuke, licząc na to, że kiedyś będzie dla niego wyzwaniem)
Każda postać ma swój charakter, więc można znaleźć swojego ulubieńca ^^ A do tego oprócz ok. 12 postaci młodych ninja są też ich nauczyciele i inne postacie(razem ok. 500 jak nie więcej)
Anime wciąż powstaje! Coraz to nowsze odcinki wychodzą ^^
Niektóre walki naprawde są świetne! Trwają nawet kilka odcinków, gdyż non-stop zmienia się bieg akcji, dochodzą nowe postacie pomagając bohaterom: złym, jak i dobrym!
Hmmm, kolejnym powodem dla którego warto oglądać jest: Gaara, Itachi i inne postacie!
Istnieją też filmy kinowe ^^
Techniki są robione świetnie!
Słabe strony naruto:
- Niektóre odcinki są naprawde nudne, tylko opowiadają coś... Ale często są wprowadzeniem do naprawde niezłej walki
- Często ktoś nie ogląda anime od początku... A to traci sens :/
- Oglądając, często kojarzy Mi się z innym anime... Np.: Z Dragon Ballem. Umieściłem w słabych stronach, bo to wyraźne "oddanie" do innego anime...
Mocne strony Dragon Balla:
Akcja, akcja i jeszcze raz akcja!
Te momenty zamiany w SSJ ^^
DBZ !!!!
Nawet ciekawa historia
Ach te txt-y postaci ^^
Vegetto, Gogeta, Gotenks - fuzje
Future Trunks! Zmiana przyszłości ^^
Słabsze strony Dragon Balla:
- Dużo niedopowiedzeń... Ale co tam, da się znieść ^^
- Nie zabardzo złożona historia(Goku chce uratować wszystko... Koniec historii)
- Główny bohater jest przesilny... No, nie licząc choroby, która go zabiła XD
Ja osobiście teraz bardziej lubie Naruto, chociaż Dragon Ball też jest świetny. Gdyby powstawały kolejne odcinki, to może bym właśnie wolał Dragon Ball'a? Kto wie, w każdym razie nie moge się zawsze doczekać, aż wyjdzie nowy odcinek Naruto ^^
Słabe strony naruto:
- Niektóre odcinki są naprawde nudne, tylko opowiadają coś... Ale często są wprowadzeniem do naprawde niezłej walki
- Często ktoś nie ogląda anime od początku... A to traci sens :/
- Oglądając, często kojarzy Mi się z innym anime... Np.: Z Dragon Ballem. Umieściłem w słabych stronach, bo to wyraźne "oddanie" do innego anime...
Mocne strony Dragon Balla:
Słabsze strony Dragon Balla:
- Dużo niedopowiedzeń... Ale co tam, da się znieść ^^
- Nie zabardzo złożona historia(Goku chce uratować wszystko... Koniec historii)
- Główny bohater jest przesilny... No, nie licząc choroby, która go zabiła XD
Ja osobiście teraz bardziej lubie Naruto, chociaż Dragon Ball też jest świetny. Gdyby powstawały kolejne odcinki, to może bym właśnie wolał Dragon Ball'a? Kto wie, w każdym razie nie moge się zawsze doczekać, aż wyjdzie nowy odcinek Naruto ^^
Ja bym to zaliczył do plusów, gdyż dzięki takim niedopowiedzeniom mamy szanse sami uzupełnić historie, albo prowadzić na ten temat dyskusje.Dużo niedopowiedzeń... Ale co tam, da się znieść ^^
Ja nie głosuje, Naruto nie widziałemi jakoś nie zamierzam, może to przez "sympatyczny
" pyszczek głównego bohatera.
Ale zresztą i tak wychodiz na dobre. Mam wiecej czasu dla chomisia :*
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*
Kocham Cię Patrycjo :*
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*
Kocham Cię Patrycjo :*
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
A ja nie zamierzam widziec Naruto przez to ze to ponoc "Nastepca DB" choc widzialem 2 filmiki z Naruto , 1 to jak Rock Lee walczy z Vegeta (i przegrywaJa nie głosuje, Naruto nie widziałemi jakoś nie zamierzam, może to przez "sympatyczny" pyszczek głównego bohatera.
Ale musze sie przyznac postacie wygladaja jak z DB i zgadzam sie z kims z forum mojego kolegi Redleafa , Naruto to moze byc kontynuacja DB , ale z innymi bohaterami
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Dwa wspaniałe anime ,których jednak nie należy porównywać ,bo jak to mówią Naruto to następca Dragon Balla i jest od niego młodszy o bagatela 15 lat ,więc ma lepszą szatę graficzną ,jest bardziej przemyślany ,spójny i intrygujący ,walki może nie są tak niesamowite jak w Dragon Ball ,ale robią świetne wrażenie .Zdecydowanie godny następca Dragon Balla ,ale tylko duchowo ,bo nic wspólnego oprócz ciekawych walk i transformacji postaci nie mają ,więc nie można ich porównywać ,bo to nie to samo .Zresztą każde anime jest unikatowe i tego się trzymajmy ,nie róbmy na siłę porównań vide Pokemon vs Dragon Ball (kpina).Tutaj to samo. Porównać można anime bardzo zbliżone do siebie w sposobie przebiegu akcji np.
Captain Tsubasa vs Wild Striker ,oba anime nie mają nic wspólnego z realizmem gry w piłkę nożną ,no i praktycznie brak jakiejś ciekawej fabuły ,głównie mecze itp. To tyle co chciałem powiedzieć ,jeśli zamotałem lub sam sobie zaprzeczyłem to oznacza ,że byłem skonany .
Captain Tsubasa vs Wild Striker ,oba anime nie mają nic wspólnego z realizmem gry w piłkę nożną ,no i praktycznie brak jakiejś ciekawej fabuły ,głównie mecze itp. To tyle co chciałem powiedzieć ,jeśli zamotałem lub sam sobie zaprzeczyłem to oznacza ,że byłem skonany .
Uwertura...


Teraz ! odpowiedz moja bedzie pewna i 100 % "rzekoma" . BH i tu sie z tobą nie zgodze DB jest kiepskie w porównaniu do Naruto , które nie jest na pewno żadną parodią DB ci co tak myślą są w błędzie i na dodatek informacja jest absurdalna . Juz po 20 odc mogłem tak napisać ale wolałem poczekać do 40 i tak oto jestem pewien , że Naruto oczywiście bez cenzury to jest zupełnie , lepsze w wykonaniu jak i histori niż większość anime , które opierają się na " Super LoL udowadnia siłe i ratuje świat " a tutaj każda postać ma swoją "tajemniczą " historię i każda osoba przeżywa danną chwilę inaczej . Np . DB- wszyscy odrazu chcą ratować świat no LoL sry ale autor niepomyślał o takim czymś jak nie dociągnięcie fabuły . Naruto ? - tu jest zupełnie inaczej , każdy ma inny cel w jakim walczy np Głowna postać Naruto - walczy aby pochwalić się przed innymi xD Sasuke - walczy aby zdobyć siłę Sakura - hmm walczy najczęśćiej tylko po to , aby pomuc przyjaciołą i niejest ona typem wojownika , a myślącym . Ogólnie Ocena Naruto wypada 9+/10 Nic niejest wkońcu idealne . Db w tej chwili ? 3/10 choć bez cenzury dodam tylko pluslub jeden punkt. Naruto jest takie że przyciąga i mnie uchwyciło nawet bardziej niż SS xD
. Ale jeszcze jedno nie zabardzo można to porównywać ze względu na date produkcji i grafikę , choć i tak Stawiam Naruto , które tym czasem ... jest napewno w wiekszym stopniu interesujące niż DB z tego co wiem xD db jest ok 7 a Naruto 2 w rankingu Japońskim . Więc ? samo wskazuje ............... ( oczywiscie niejestem pewien co do rankingu )
chyba mój najdłuższy post( nie licze odc FF xD )
Pzdr
Kris
chyba mój najdłuższy post( nie licze odc FF xD )
Pzdr
Kris


1. Kris ma ZAWSZE racje
2. PP3088 ma prawie zawsze racje
3. : >
Bez wątpienia Dragon Ball jest dla mnie numerem 1, Naturo w ogóle nie oglądałem i nie będę oglądał, a DB zawsze przywołuje miłe wspomnienia. Już jako siedmio letni dzieciak oglądałem DB w telewizji i zawsze mnie fascynowało, z odcinka na odcinek coraz bardziej stawało się dla mnie wartościowe, ciężko było przewidzieć, co będzie w następnym odcinku. A co do Naturo, jest jak dla mnie przesadnym anime, sądząc po screenach są tam dziwne postacie, a z opowieści rówieśników dowiedziałem się, że jest w nim bardzo nudna fabuła. Nic mnie nie ciągnie do oglądania Naturo, ale szanuje tych, którzy wytrwale je oglądają, ponieważ ja nie był bym w stanie oglądać czegoś, co jest dla mnie żenadą.
Dobra, powiem dlaczego zacząłem oglądać jedno i drugie anime, ten temat będzie odpowiedni:
Dragon Ball
W czasie, gdy byłem jeszcze mały i głupi, panowała moda na Dragon Ball'a. Później powoli zaczęła przechodzić, jednak mi nie. Ja wciąż lgnąłem do każdego anime, ale DB miał to coś! Ten świat, gdzie istnieją Saiyanowie, rasa o ogromnej sile, gdzie tyrani znęcają się nad innymi... Zupełnie jak w prawdziwym świecie, tylko inne realia. Do tego przemiana w SSJ - miodzio. Super rzecz, do dzisiaj uważam przemiany w SSJ i niektóre techniki ki za najfajniejsze rzeczy z anime ^^
Oczywiście nie mogę pominąć tego, że każda postać ma swój unikalny charakter. Nawet zwyczajni ludzie biorą udział w "opowieści o kulach życzeń". Fabuła jest ciekawa, podczas walki z Freezą nie dało się domyślić dużej części fabuły, a to jest duży plus.
Pan Akira Toryiama postarał się nad mangą i w anime pokazali prawdziwą siłę tego pięknego anime. Cieszę się, że mogłem je oglądać i jednocześnie szkoda, że nie zobacze następnej sagi.
Jedną z najciekawszych rzeczy było to, że oglądając Dragon Ball'a w niektórych momentach czułem to co postać, jej złość lub szczęście, to było pierwsze anime, w którym coś takiego poczułem. Teraz, nawet oglądając inne anime, zawsze kojarze je z Dragon Ballem, którego nie zapomnę nigdy...
Naruto
Anime przedstawia świat, gdzie istnieją Ninja i to właśnie mnie zaciekawiło. Sposoby walki ninja, ich techniki, możemy zobaczyć życie tych, których zwyczajnie uważano tylko za bronie, maszyny do zabijania, nic więcej.
Każdy bohater ma swój, unikalny, charakter, zresztą jak w Dragon Ball'u, tylko że w odróżnieniu od DB w Naruto często zmieniają się poglądy postaci i jej cele.
Oglądając to anime wciąż buduje się we mnie nadzieja, że ludzie jednak mają wpływ na rzeczywistość, że nie dążą do własnej zguby.
Gdyby ktoś przyglądał się dokładnie historii dwóch postaci Gaary i Naruto, to zobaczyłby, że mimo iż jest się żekomym potworem, to można pokazać że jest się dobrym. Mimo odrzucenia, ciągłego strachu przed nimi, wciąż się starali - tak jak udało się Naruto pierwszemu, tak i Gaara widząc Naruto też potrafił się zmienić.
Bardzo ciekawe są pomysły w anime, wszystkie techniki używające chakry, które wciąż mnie zadziwiają. I pomyśleć, że Naruto wymyślił chłopak, który chodzi do szkoły...
Najciekawsze jest to, że Naruto wciąż powstaje. Już nie mogę się doczekać tego piątku, gdy wyjdzie nowy odcinek - jednogodzinny special, w którym pokazane są postacie po minięciu trzech lat! Nawet Naruto uważany przez wszystkich za wielkie nic stanie się kimś. Chce to zobaczyć na własne oczy ^^
Oczywiście nie wszyscy w anime mogli zostać wielkimi ninja, znać super techniki itd. Były postacie, które po prostu nie potrafiły używać chakry, nie umiały i nigdy się nie nauczyły. Jednak nie dawały za wygraną i starały się tak doskonalić walkę wręcz, że stali się ninja praktycznie bez żadnych "ale". Przykład? Rock Lee, uważany przez Hyuuga Neji-ego za wyrzutka, pokazał na egzaminie, w walce z Gaarą, ile naprawde jest wart. Potrafiłby zmiażdżyć Neji-ego, który myślał, że jego talent daje mu wygraną, który wierzył, że przeznaczenia nie da się zmieniać, który był bezgranicznie zły... I się zmienił, dzięki słowom osoby, która potrafi zmieniać innych - Naruto.
Może ktoś zobaczył, że napisałem więcej o Naruto - powód jest jeden: Naruto bardziej lubię i lepiej pamiętam. Jest naprawde bardzo ciekawe. Jednak nikogo nie zmuszam, a nawet odradzam oglądanie na Jetix'e XD Tamtejsze głosy i nazwy technik... Lepiej oglądać wersję jap z ang napisami by Dattebayo, albo Jap i ściągnąć polskie napisy.
Naruto wygrało w kilku zaledwie względach: Wciąż powstają nowe odcinki, opowiada o życiu ninja, coś nowego, każdy jest inny, można być potwornym człowiekiem lub "ludzkim potworem"(w znaczeniu dobrym).
W czasie, gdy byłem jeszcze mały i głupi, panowała moda na Dragon Ball'a. Później powoli zaczęła przechodzić, jednak mi nie. Ja wciąż lgnąłem do każdego anime, ale DB miał to coś! Ten świat, gdzie istnieją Saiyanowie, rasa o ogromnej sile, gdzie tyrani znęcają się nad innymi... Zupełnie jak w prawdziwym świecie, tylko inne realia. Do tego przemiana w SSJ - miodzio. Super rzecz, do dzisiaj uważam przemiany w SSJ i niektóre techniki ki za najfajniejsze rzeczy z anime ^^
Oczywiście nie mogę pominąć tego, że każda postać ma swój unikalny charakter. Nawet zwyczajni ludzie biorą udział w "opowieści o kulach życzeń". Fabuła jest ciekawa, podczas walki z Freezą nie dało się domyślić dużej części fabuły, a to jest duży plus.
Pan Akira Toryiama postarał się nad mangą i w anime pokazali prawdziwą siłę tego pięknego anime. Cieszę się, że mogłem je oglądać i jednocześnie szkoda, że nie zobacze następnej sagi.
Jedną z najciekawszych rzeczy było to, że oglądając Dragon Ball'a w niektórych momentach czułem to co postać, jej złość lub szczęście, to było pierwsze anime, w którym coś takiego poczułem. Teraz, nawet oglądając inne anime, zawsze kojarze je z Dragon Ballem, którego nie zapomnę nigdy...
Anime przedstawia świat, gdzie istnieją Ninja i to właśnie mnie zaciekawiło. Sposoby walki ninja, ich techniki, możemy zobaczyć życie tych, których zwyczajnie uważano tylko za bronie, maszyny do zabijania, nic więcej.
Każdy bohater ma swój, unikalny, charakter, zresztą jak w Dragon Ball'u, tylko że w odróżnieniu od DB w Naruto często zmieniają się poglądy postaci i jej cele.
Oglądając to anime wciąż buduje się we mnie nadzieja, że ludzie jednak mają wpływ na rzeczywistość, że nie dążą do własnej zguby.
Gdyby ktoś przyglądał się dokładnie historii dwóch postaci Gaary i Naruto, to zobaczyłby, że mimo iż jest się żekomym potworem, to można pokazać że jest się dobrym. Mimo odrzucenia, ciągłego strachu przed nimi, wciąż się starali - tak jak udało się Naruto pierwszemu, tak i Gaara widząc Naruto też potrafił się zmienić.
Bardzo ciekawe są pomysły w anime, wszystkie techniki używające chakry, które wciąż mnie zadziwiają. I pomyśleć, że Naruto wymyślił chłopak, który chodzi do szkoły...
Najciekawsze jest to, że Naruto wciąż powstaje. Już nie mogę się doczekać tego piątku, gdy wyjdzie nowy odcinek - jednogodzinny special, w którym pokazane są postacie po minięciu trzech lat! Nawet Naruto uważany przez wszystkich za wielkie nic stanie się kimś. Chce to zobaczyć na własne oczy ^^
Oczywiście nie wszyscy w anime mogli zostać wielkimi ninja, znać super techniki itd. Były postacie, które po prostu nie potrafiły używać chakry, nie umiały i nigdy się nie nauczyły. Jednak nie dawały za wygraną i starały się tak doskonalić walkę wręcz, że stali się ninja praktycznie bez żadnych "ale". Przykład? Rock Lee, uważany przez Hyuuga Neji-ego za wyrzutka, pokazał na egzaminie, w walce z Gaarą, ile naprawde jest wart. Potrafiłby zmiażdżyć Neji-ego, który myślał, że jego talent daje mu wygraną, który wierzył, że przeznaczenia nie da się zmieniać, który był bezgranicznie zły... I się zmienił, dzięki słowom osoby, która potrafi zmieniać innych - Naruto.
Może ktoś zobaczył, że napisałem więcej o Naruto - powód jest jeden: Naruto bardziej lubię i lepiej pamiętam. Jest naprawde bardzo ciekawe. Jednak nikogo nie zmuszam, a nawet odradzam oglądanie na Jetix'e XD Tamtejsze głosy i nazwy technik... Lepiej oglądać wersję jap z ang napisami by Dattebayo, albo Jap i ściągnąć polskie napisy.
Naruto wygrało w kilku zaledwie względach: Wciąż powstają nowe odcinki, opowiada o życiu ninja, coś nowego, każdy jest inny, można być potwornym człowiekiem lub "ludzkim potworem"(w znaczeniu dobrym).
wiem, że ostatni post na ten temat był napisany już dość dawno, to jednak chciałem się wypowiedzieć.
Po pierwsze:
zauważyłem, że tylko osoby, które NIE oglądały Naruto są za tym, że DB jest lepszy (jestem jednym z nich i uważam, że choćbym obejrzał wszystkie odcinki Naruto to i tak uważałbym lepsze DB. Ale gwoli wyjaśnień. To są tylko moje przypuszczenia, bo wątpie, żebym chciał sprawdzać czy mam rację). Więc chyba, coś w tym Naruto musi być.
Po drugie:
Zgodzę się z tym z Dae, że w DB każdy chciał ratować świat. Ale! Każdy miał ku temu inne powody! Np.
-Goku - wychował się tu, tu miał przyjaciół etc. etc. etc.
-Vegeta - jego pierwszym celem było, zwiększenie mocy i pokonanie Kakarotta! Dopiero później zmienił się (żona, syn)
-Tien, Yamcha - chcieli dorównać dla Goku
-Kuririn - był najlepszym przyjacilem Goku, więc co? miał chcieć ją zniszczyć?
-Piccolo - najpierw chciał ją zawładnąć! dopiero później razem z Goku bronił Ziemi.
Po trzecie:
DB (tylko DB, nie mówie o DBZ i GT) było rysowane tylko przez jedną osobę! Dla pana Akiry zajęło to całe 10 lat! (jeśli się mylę poprawcie mnie), więc zwróćcie na to uwagę.
I po czwarte:
Zgodzę się z Wolakiem, że te anime za bardzo się różnią, żeby można było je tak porównywać. Uważam, że jest to kwestia gustu, a z gustem jak wiadomo kłucić się nie wypada.
Plusy i minusy zostały wymienione wcześniej, więc uważam za bezsensowne robić to jeszcze raz.
Wiem to strasznie długi post i pisze go z pozycji fana DB, więc nie dziwota, że bronię obiektu uwielbienia, a Naruto...
wg mnie, o anime powinno się pisać dobrze albo wcale. Więc tu mój post się skończy.
I jeszcze jedno, no pomyślmy na czym mógł wzorować się ten chłopak który wymyślił Naruto? No więc domyślam się, że wychodzi na moje.
Po pierwsze:
zauważyłem, że tylko osoby, które NIE oglądały Naruto są za tym, że DB jest lepszy (jestem jednym z nich i uważam, że choćbym obejrzał wszystkie odcinki Naruto to i tak uważałbym lepsze DB. Ale gwoli wyjaśnień. To są tylko moje przypuszczenia, bo wątpie, żebym chciał sprawdzać czy mam rację). Więc chyba, coś w tym Naruto musi być.
Po drugie:
Zgodzę się z tym z Dae, że w DB każdy chciał ratować świat. Ale! Każdy miał ku temu inne powody! Np.
-Goku - wychował się tu, tu miał przyjaciół etc. etc. etc.
-Vegeta - jego pierwszym celem było, zwiększenie mocy i pokonanie Kakarotta! Dopiero później zmienił się (żona, syn)
-Tien, Yamcha - chcieli dorównać dla Goku
-Kuririn - był najlepszym przyjacilem Goku, więc co? miał chcieć ją zniszczyć?
-Piccolo - najpierw chciał ją zawładnąć! dopiero później razem z Goku bronił Ziemi.
Po trzecie:
DB (tylko DB, nie mówie o DBZ i GT) było rysowane tylko przez jedną osobę! Dla pana Akiry zajęło to całe 10 lat! (jeśli się mylę poprawcie mnie), więc zwróćcie na to uwagę.
I po czwarte:
Zgodzę się z Wolakiem, że te anime za bardzo się różnią, żeby można było je tak porównywać. Uważam, że jest to kwestia gustu, a z gustem jak wiadomo kłucić się nie wypada.
Plusy i minusy zostały wymienione wcześniej, więc uważam za bezsensowne robić to jeszcze raz.
Wiem to strasznie długi post i pisze go z pozycji fana DB, więc nie dziwota, że bronię obiektu uwielbienia, a Naruto...
wg mnie, o anime powinno się pisać dobrze albo wcale. Więc tu mój post się skończy.
I jeszcze jedno, no pomyślmy na czym mógł wzorować się ten chłopak który wymyślił Naruto? No więc domyślam się, że wychodzi na moje.
Ostatnio zmieniony pn mar 19, 2007 6:37 pm przez Acer, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja (1-09-2008 12:44)
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
1.E Kakarotto urodzil sie na Vegecie nie na ZiemiiMichał pisze:Zgodzę się z tym z Dae, że w DB każdy chciał ratować świat. Ale! Każdy miał ku temu inne powody! Np.
-Goku - urodził się tu miał przyjaciół etc. etc. etc.
Po trzecie:
DB (tylko DB, nie mówie o DBZ i GT) było rysowane tylko przez jedną osobę! Dla Akiry zajęło to całe 10 lat! (jeśli się mylę poprawcie mnie).
2.Pisz "pan Akira" na (te slowo na m) boska , chyba nie zwracasz sie do swoich nauczycieli na "ty" co?
3.Hmmmmmm napisal mange w 1984 , skonczyl ja w 1994/95 roku wiec masz racje
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
1.Poprawione. Wybacz za pomyłkę. Pisałem pod wpływem emocji.BH Daimaouji pisze:1.E Kakarotto urodzil sie na Vegecie nie na ZiemiiMichał pisze:Zgodzę się z tym z Dae, że w DB każdy chciał ratować świat. Ale! Każdy miał ku temu inne powody! Np.
-Goku - urodził się tu miał przyjaciół etc. etc. etc.
Po trzecie:
DB (tylko DB, nie mówie o DBZ i GT) było rysowane tylko przez jedną osobę! Dla Akiry zajęło to całe 10 lat! (jeśli się mylę poprawcie mnie).
2.Pisz "pan Akira" na (te slowo na m) boska , chyba nie zwracasz sie do swoich nauczycieli na "ty" co?
3.Hmmmmmm napisal mange w 1984 , skonczyl ja w 1994/95 roku wiec masz racje
2.Również poprawione.
3.Dzięki Bartuś za zwrócenie uwagi. Błędy rzeczą ludzką.
Ja (1-09-2008 12:44)
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy





