Rozsiadasz się wygodniej na krześle w barze do którego wpadłeś by odpocząć od wszystkich swoich obowiązków, barman na twoje skinienie nalewa ci twój ulubiony napój. Spoglądasz znów na ekran zawieszony nad barem, widzisz dwóch zawodników stojących naprzeciwległych krańcach maty, jednego poznajesz od razu, stał w tych swoich fioletowych szortach, które zawsze budziły twój uśmiech, tak samo zresztą jak jego irokez, tak to był Jotan kiedyś z kilkoma innymi Saiyanami grał w tym pubie, a teraz sprawdza się jako zawodnik na różnych zawodach sztuki walki. Jego przeciwnikiem był Taj wysoki i dobrze zbudowany nameczanin, biały t-shirt ledwo zdołał opiąć jego mięśnie, na lewej ręce wytatuowany miał jakiś misterny wzór, niestety nie zdążasz lepiej się przyjrzeć albowiem kamera ukazywała teraz wielki złoty gong, który skąpany w słońcu południa dawał się być drugim słońcem, po chwili któryś z mnichów podszedł i uderzył weń, rozległ się donośny dźwięk, a na ekranie znów było widać matę i zawodników, a właściwie ledwie kilka smug pojawiających się w powietrzu nad ziemią. Zawsze tak jest – zagadał barman – Człowiek aż żałuje, że nie urodził się za czasów gdy walki były prawdziwą sztuką. W jakiś sposób zgadzałeś się z barmanem, od dłuższego czasu przecież sam w tym szaleńczym wyścigu po potęgę uczestniczysz. Rozmyślania przerwał ci jednak głos dochodzący z głośników Miażdżące zwycięstwo Taj’a!! Zobaczmy jeszcze raz to fenomenalne uderzenie! – Na ekranie w spowolnionym tempie ukazali się obaj wojownicy w zwarciu, Jotan broniąc się przed kolejnymi ciosami oddawał pole przeciwnikowi, Taj zauważył lukę w obronie przeciwnika i potężnym sierpowym pozbawił Jotan’a przytomności. Barman przełączył program.
„...Pozostały dwie minuty do końca spotkania, cały czas jest jeden zero dla Diabłów z Namek, Byki z Ascar mają dzisiaj ciężki dzień – Owszem po ich zawodnikach widać zmęczenie grą, ale cóż to ? Wspaniały zwód Rokan’a pozwolił minąć mu obronę Diabłów. – Rokan podaje do Kri-Chana, nie wiem czy to był dobry pomysł, Saiyanin nie zdążył jeszcze... – Kri-Chan dośrodkowuje, bramkarz Diabłów wychodzi z bramki, fatalny błąd!, Rokan strzela na praktycznie pustą bramkę – Niestety nameczanin stosuje swoją sztuczkę z wydłużaniem ramion i chwyta piłkę. – Naprawdę, nadal nie rozumiem dlaczego federacja nie zakazuje stosowania tego typu technik podczas meczy – Od dawna powinni się tym zająć. Sędzia kończy spotkanie, Byki znów wracają do domu bez punktów, to dla nich naprawdę ciężki sezon....” Barman znów przełącza program.
Na ekranie pojawił się Icer z szeroką blizną biegnącą od podbródka, przez lewe oko, aż na czoło, na to oko założoną miał opaskę. „...Komunikat rządowy: Przypominamy iż nagroda za schwytanie pirata Ka-Tol wynosi aktualnie sto tysięcy zeni. Aktualne miejsce pobytu pirata jest nie znane, ostatnio zmierzona moc wynosi 650 000 BP...” Usłyszałeś kilka głosów klientów przechwalających się w jaki sposób pokonali by Ka-Tol’a. Sam zastanawiałeś się czyby nie spróbować zdobyć nagrody.
„...Masz dosyć ratowania świata ? Dostałeś zadyszki w wielkim wyścigu szczurów ? Kiedy ostatnio miałeś czas dla siebie ? Szukasz odpoczynku ? Mamy coś w sam raz dla ciebie, Planeta Katharz! Jest to wspaniały kurort wypoczynkowy, posiadamy setki basenów, stoków narciarskich, plaż, wspaniały ośrodek sportowy w okolicy bieguna pozwali wam spędzić miło czas. Oferujemy także wycieczki krajoznawcze...” – Oferta była tak kusząca, że natychmiast zapomniałeś o piratach i innych problemach tego świata, narzekałeś tylko, że sam nie możesz pozwolić sobie na taki wypoczynek. Barman jakby zauważył twoje zainteresowanie odezwał się – Świetne miejsce, rok temu byłem tam z Lili i dziećmi, teraz szczeniaki chcą jechać tylko tam, może nawet się wybiorę, drogo nie ma. Ty zresztą też powinieneś się wybrać dobrze by Ci zrobiła taka chwila wytchnienia – skinąłeś barmanowi głową, a z ekranu nadal płynął głos kusiciela „...posiłki wliczone w cenę...” - Ledwie zobaczyłeś malutkie literki przesuwające się u dołu ekrany Oferta nie dotyczy Saiyan – „... Zabierz rodzinę! Zaproś znajomych! Przylatuj już dziś, wczasy twoich marzeń już tu są ...„ – Zapłaciłeś barmanowi i wyszedłeś z baru, w myślach mając obraz siebie wypoczywającego na jednej z wielu plaż Katharz.
Następnego dnia byłeś już pewien iż chcesz coś zmienić w swoim życiu, ruszyłeś do biura podróży aby przejrzeć ofertę, uśmiechnięta młoda kobieta z długimi blond włosami znalazła dla ciebie to czego szukałeś, wakacje na Katharz, przeczytałeś jeszcze raz pobieżnie ofertę, wszystko wyglądało tak zachęcająco iż zdecydowałeś się pojechać. Blondyna okazała się mieć na imię Maya, szybko wstukała coś na klawiaturze i po chwili z uśmiechem na twarzy podała Ci ankietę. – Wystarczy to wypełnić, a my pana poinformujemy skąd i kiedy pan odlatuje – Podziękowałeś i usiadłeś przy stoliku obok ściany z rozwieszonymi zdjęciami zadowolonych klientów na wczasach, jedno z nich przedstawiało grupę zadowolonych osób z podpisem Katharz ’26, spojrzałeś i zacząłeś wypełniać ankietę.
Imię : ///wiadomo imię twojej postaci///
Wiek : ///hmm
Rasa : ///
Osoby towarzyszące : ///tutaj wypiszcie osoby które pojadą z wami, no dalej nie wstydźcie się zabrać rodzeństwa, wujków, dziadków. Rodzina nie chce jechać ? Namówcie znajomego J Jeśli nie macie pomysłów skontaktujcie się ze mną postaram się pomóc.///
Dorośli : ///Towarzyszący nam Dorośli. Podajcie [Imię] [Wiek] [Rasę] [ogólny opis] czyli kim dana postać dla ciebie jest i krótko o tej postaci, czym się zajmuje, czy też gdzie ją poznaliście///
Dzieci : ///Jak wyżej [imię] [wiek] [rasa] i [skąd się dziecko wzięło]///
Zwierzęta : ///[Nie macie znajomych zabierzcie ulubionego kota ]///
Nietypowy bagaż : ///czyli motocykle, magiczne katany +2k100 i inne czapki +15 do gotowania, które byście chcieli zabrać, oczywiście w ramach rozsądku, ja sobie pożartować mogę wy nie ;p///
zgłoszenia postować w tym temacie.








