Ja osobiście uważać się nie mogę. Nie lubię tego kraju za wiele czynników, choć raczej wypadałoby napisać, że za zamieszkującą ją ludność. Pomijając brak ambicji i piękna opinię na zachodzie(żeby nie być gołosłownym przytocze te najbardziej stosowne: pijak, złodziej, krętacz). Oczywiście wiele ludzi pracuje aby poprawić nam zaszarganą opinię, jednak fakty nie są optymistyczne. Żeby uzyskać pomoc od innego Polaka trzeba mu słono zapłacić. No cóż odeszliśmy trochę do kwestii moralnej, więc należy odpowiednio nakierunkować temat. Wracając do kochanej ojczyzny, naprawdę denerwującym jest fakt ludzi na ulicach i autobusach. Co chwile leży jakiś pijus, idzie łysy kark co patrzy na Ciebie, dawaj komórke albo ... Ludzie w autobusach są najpiękniejszym przykładem węwnętrznego rozerwania człowieka między współczuciem, a wstydem. Za każdym razem jadąc autobusem musze stać obok jakiegoś turpisty, od którego pachnie jak od stajni Augiasza, dodając umilająca rozmowę dwóch dresów gdzie co 2 słowo jest wulgarne, roznegliżowaną 13-letnia sikse kończąc na barku kultury starych dziadów(oczywiście są wyjątki). Wychodząc z autobusu, aż człowieka skręca. Porównałbym to do wyjścia z celi i zachłyśnięcia się świeżym powietrzem. Jednocześnie nie mogę zrozumieć dlaczego? Dlaczego ludzie w Polsce boją się mydła i kultury? Niby mamy 98% katolików(13% przyjmuje komunię) to powinno być dobrze. A już najbardziej dobijają mnie polskie organizacje nazistowskie komunistyczne i hippisi. Co do dwóch pierwszych to naprawdę dołujące jest nie znanie polskiej kultury i historii, osobiście zaproponowałbym im pobyt w oświęcimiu. Co do ostatnich są tylko denerwujący
Myślę, żę czynnik ludzki jest ważny w temacie patriotyzmu, bo często słyszę argumenty typu: Koham Polskę, tu się urodziłem, tu straciłem cnotę i tu poznałem fajnych kómpli.
Zresztą nasz uroczy kraj jest ledwo resztką potęgi, którą kiedyś był. Naprawdę nie widzę pzoytywów, a do zwolenników argumentu o pochodzeniu mówie dosadnie: urodziłbyś się w Lesotho i też byś je kochał. Argument z serii brak mi argumentu wezne uderzę w coś co powinno imitować go.
Jak widać nie jestem patriotą. Bardzo mi przykro z tego powodu.
Pozdrawiam




