Wojna do końca

Jeśli stworzyłeś coś ciekawego i chcesz się tym podzielić, zamieść swoją pracę w tym dziale.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Keynan
SSJ 4
Posty: 298
Rejestracja: sob lut 04, 2006 10:30 am
Lokalizacja: jestem?
Kontakt:

Wojna do końca

Post autor: Keynan »

Pomyślałem, że nie będę dalej pokazywał Taraka, mogłem już odpcoczątku puścić 4 odc. i napisać małe streszczenie do tamtego.... trudno się mówi. To już straciło sens więc chciałbym powiedzieć, że piszę w tej chwili naprawdę dobre opowiadanie. Jednak nie wiem, kogo by tam umieścić, więc tutaj się zapisujcie.

Mogę wam zdradzić, iż opowieść toczy się na dwóch planetach: Emitao i Vegeta(X wieków przed Freezerem). Dla tego we własnych opisach podajecie także jedną z tych dwóch planet.
Zdradzę wam także, że panują tam dwa wielkie tyrany: Kolotorn i Musyuka
Formularze zgłoszeniowe wypełniać w ten sposób:

OPRÓCZ PONIŻSZYCH PUNKTÓW NIE DOPISYWAĆ SOBIE NIC!!! ŻADNYCH JAKICH MACIE SŁUŻĄCYCH ITD. INNE PUNKTY DOBIERANE BĘDĄ PRZE ZE MNIE. TAK BĘDZIE SPRAWIEDLIWIE( a nie ktoś ser napisze, że chce mieć 9999999999.... HP

Imię:
Planeta: Emitao/Vegeta
Strona: Buntwonik/Musyuka(lub Kolotron- wzależności od planety).
Historia: Historia waszego osobnika... pomoże mi to w pisaniu opowiadania , ze względu na to, że będę już znał jego charakterystykę.

PS: Nie będę opisywał dla czego "do końca", bo tego się dowiecie w trakcie :P.
Obrazek
Życie stworzone jest z fragmentów,
o których tylko wiedzą Ci, którzy nas znają
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

Czy mogę wystapić gościnnie jako postać z mojego Bobercik Balla?
Obrazek
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

Imie: Daegurth
Planeta: Vegeta
Strona: Buntownik
Historia: Urodziłem się na planecie Vegeta, wśród innych saiyanów. Nie zostałem tam jednak przez nikogo przyjęty - Każdy uważał mnie za osobe słabą, nie wartą czasu, gdyż w odróżnieniu od innych nie lubiałem walczyć dla zabawy. W wieku 6 lat rozpocząłem samotne treningi i stałem się całkowitym outsiderem indywidualistą. Do rodzinnego miasta wracałem mało kiedy, raz na tydzień, czasem na dwa tygodnie. Ojciec Mnie nie lubiał, Ja zresztą też za nim nie przepadałem. Matka za to bardzo starannie mnie wychowała i to właśnie dla niej wciąż uczęszczałem do miasta. W wieku 8 lat stoczyłem swój pierwszy prawdziwy pojedynek. Była to walka z miastowym faworytem. Niestety dostałem niezły łomot. Nie przeszkadzało Mi to - pocieszałem się, że przynajmniej jestem mądrzejszy od tego ścierwa z miasta i się nie myliłem. Od momentu przegranej mój trening stał się bardzo intensywny, można powiedzieć szalony. Często byłem bliski śmierci przez moją nieuwage, bądź zmęczenie. Później jednak zacząłęm się przyzwyczajać to tak znacznego wysiłku. Tak minęło kolejne 5 lat. Byłem w wieku 13 lat i od tego wieku zacząłem nosić płaszcz zakrywający całego mnie - wszystkie blizny na twarzy po licznych treningach, wszystkie siniaki na wszelkich możliwych organach. Zakrywałem też Swą twarz, by nie zostać rozpoznanym. Pare razy uratowało Mi to skóre. Nauczyłem się nieźle blefować, jednak nie często to robiłem. Czułem czasem wielką radość strasząc silniejszych od siebie, ale wtedy przypominałem sobie jak ja się czułęm... I natychmiast przestawałem. W wieku lat 14 zacząłem uczyć się elektroniki. Często wyporzyczałem różne księgi, bądź podkradałem szkice różnych projektów. Szybko zorientowałem się o co chodzi w technice i w ciągu roku potrafiłem sam konstruować proste i średnio zaawansowane urządzenia.. Po przekroczeniu lat 15 każdy chłopak w mieście brał udział w turnieju. Ja jednak nie chciałem brać udziału w bezużytecznych turniejach, za co zostałem kompletnie wydalony z miasta. Przed odejściem dałem mojej matce własnej roboty komunikator(coś w stylu Scoutera). Ojciec - co dziwne - spojrzał na mnie i przeprosił, jednak było już za późno... Tak więc odszedłem z mojej wioski i zamieszkałem nad niedużym wodospadem. Często bawiłem się z urządzeniami elektronicznymi - czasem fiskiem nawet eksplodowały. Tak w wieku 16 lat rozpoczynam swoją "Walke do końca"

Additional Informations:
Włosy: Powiedzmy długie(coś jak trunks), tylko czerwone. Jeden z obiektów wyśmiewań na planecie, bo wszyscy inni mieli czarne włosy stojące do góry, a ja nie
Ubranie:
:arrow: Zbroja Saiyana, a na niej płaszcz z kapturem, buty od zbroi - białe, Scouter - niebieskie
:arrow: Czarne spodnie, biały metalowy pas, czarna koszula z własnym imieniem wypisanym na prawej piersi, buty od saiyańskiej zbroi - białe
:arrow: Zbroja Saiyana z naramiennikami wyglądającymi jak królewskie, scouter - niebieski, buty od zbroi - białe
Kolor oczu: Niebieski - głęboki, jakby pusty
Techniki(jeśli można): Instant Transmission, Final Flash, Big Bang Attack, Life Death Ball*, Energy Shield, później Final Shine, Fusion Dance

*Life Death Ball - Śmiertelna technika, prawie napewno zabija. Trzeba złożyć ręce na piersiach(jak Gotenks kiedy robił duszki kamikadze) i wyciągnąć z nich dwie kule. W jednej ręce całkowicie białą, a w drugiej czarną. Unieść ręce do góry połączyć kule, a potem samemu wlecieć w powstałą kule. Postać znika(umiera), a kula na pewno trafia w przeciwnika. Jest samonaprowadzająca i nie wybucha po zetknięciu z czymś, tylko wlatuje w cel(gdyby się czymś zasłonił, to kula przez to normalnie przelatuje nie powodując szkód)
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Keynan
SSJ 4
Posty: 298
Rejestracja: sob lut 04, 2006 10:30 am
Lokalizacja: jestem?
Kontakt:

Post autor: Keynan »

bobercik pisze:Czy mogę wystapić gościnnie jako postać z mojego Bobercik Balla?
Możesz ;) .

PS; Aha! Mam ważną uwagę. Każdy zapisujący się pełni główną rolę w opowiadaniu :) , więc nie zniechęcajcie się. Aha, co do historii dae'a to może być przykładem dla innych :P. I jeszcze jedna kwestja odnośnie całego opowiadania. Przydałby się grafik ze skanerem, który mógłby wykonywać czasami rysunki, i wwalać je na kompa(ja mam grabiaste ręce :D).


W wielkim, znanym nam już wszechświecie panowały rządy dwóch wielkich tyranów. Jeden przewyższał drugiego. Podatki przewyższały wszelkie możliwości, nikt nie mógł żyć na godnym poziomie. Ludzie się buntowali, ale mnóstwo było także ludzi wroga. Krew lała się strumieniami jak górskie potoki na wiosne. "Ludzie, którzy się sprzeciwili" polegli. Po tej przegranej bitwie na lud nałożono wielki nacisk. Każda kobieta po ukończeniu 16 lat co rok musiała płodzić dziecko z wybranym przez jednego z wyższych funkcjonariuszy, żołnierzem. Dzieci od 4 lat musiały uczęszczać na wojnach i odchodzić z rodziny. Haracze były równe pensji, którą zarabiali ówcześni mieszkańcy planet. Po 10 ciężkich latach niektórzy znów postanowili sprzeciwić się ich rządom. Po cichu, w czasie zmiany warty uciekli na pobliską planetę, Ortonda.

Ortonda, jeden z obozów buntowników; godz 23:51
Była noc, wszyscy poszli spać głodni. Z oddali słychać było wycie wilków i przeróżne straszne głosy wydawane przez dzikie zwierzęta.
Na skale siedział przypadkowy chłopiec o imieniu Kenyan. Patrzył się w niebo i modlił się pod nosem. Nagle coś zaszumiało w krzakach! Kenyan szybko odwrócił wzrok w kierunku krzaków. Z drzew wyłoniła się znajoma twarz... CDN

PS: ok, w ciągu trzech odcinków zdążę wcisnąć do opowiadania Bobercika i Dae :)
Obrazek
Życie stworzone jest z fragmentów,
o których tylko wiedzą Ci, którzy nas znają
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

Aha, bo zapomniałem. Skoro już jestem Sajanem sprzed kilku tysięcy lat niż Dragon Ball, to może mógłbym być tym, który pierwszy zamienił się w SSJ? Jeśli tak, to miałbym początek do mojego fajnficka, bo mam dalszą część na Swoim forum. Ale o tym możesz tylko wspomnieć, np na końcu opowiadania i napisać, że zginąłem wraz z planetą(wyjaśnienie jak było naprawde na maim forum). Z góry dziękuje.

BTW. Opis, co bym zrobił w niektórych sytuacjach:
:arrow: Przechodzi ktoś niedaleko mojej jaskini nad wodospadem(moja postać ma sdobry słych, więc go słyszy). Podchodze bliżej, widze, że jest ranny. I tak nie ufam mu, więc nie podchodze bliżej, stoje w ukryciu. Teraz są wg mnie dwie trafne możliwości
- był ranny, więc ktoś go goni. Jakbym robaczył drugiego, goniącego to starałbym się mu pomóc, a w międzyczasie uzyskać jakieś informacje(mam - może nie doskonałe, ale dosyć dobre zdolności telepatyczne w opowiadaniu)
- uciekł pościgowi. Po kilku chwilach padł z przemęczenia. Zabrałbym go do jaskini, ale wciąż nie ufałbym mu. Zaopiekowałbym się nim, a potem postawił za kratami. Dopiero po jego przebudzeniu bym nawiązał rozmowe. A czy bym go wypuścił? Nie wiem. Jakbym uważał, że jest dobry i traktuje mnie innaczej niż Ci z miasta, to tak.
- Uciekł pościgowi. Przeszedł dalej, a potem pościg by się zjawił(rozpoznałbym ich - strażnicy miejscy). Oceniając własne siły postarałbym się powstrzymać pościg(m. in by nie dotarł do mojej jaskini). Gdybym ocenił, że nie mam szans, to doganiam rannego, biore go do jakini i włączam kamuflaż(taka mała kosteczka, która generuje ściane. Co więcej, jeżeli Ja wspomagam to urządzenie telepatią, to ściana wydaje się przez moment prawdziwa[można nawet dotknąć lub w nią wpaść], jednak to strasznie męczy. Musiałem się jakoś zabezpieczyć przed pościgami).

Kenyan fajnie się zapowiada ^^
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Keynan
SSJ 4
Posty: 298
Rejestracja: sob lut 04, 2006 10:30 am
Lokalizacja: jestem?
Kontakt:

Post autor: Keynan »

dae pisze:Aha, bo zapomniałem. Skoro już jestem Sajanem sprzed kilku tysięcy lat niż Dragon Ball, to może mógłbym być tym, który pierwszy zamienił się w SSJ? Jeśli tak, to miałbym początek do mojego fajnficka, bo mam dalszą część na Swoim forum. Ale o tym możesz tylko wspomnieć, np na końcu opowiadania i napisać, że zginąłem wraz z planetą(wyjaśnienie jak było naprawde na maim forum). Z góry dziękuje.

BTW. Opis, co bym zrobił w niektórych sytuacjach:
:arrow: Przechodzi ktoś niedaleko mojej jaskini nad wodospadem(moja postać ma sdobry słych, więc go słyszy). Podchodze bliżej, widze, że jest ranny. I tak nie ufam mu, więc nie podchodze bliżej, stoje w ukryciu. Teraz są wg mnie dwie trafne możliwości
- był ranny, więc ktoś go goni. Jakbym robaczył drugiego, goniącego to starałbym się mu pomóc, a w międzyczasie uzyskać jakieś informacje(mam - może nie doskonałe, ale dosyć dobre zdolności telepatyczne w opowiadaniu)
- uciekł pościgowi. Po kilku chwilach padł z przemęczenia. Zabrałbym go do jaskini, ale wciąż nie ufałbym mu. Zaopiekowałbym się nim, a potem postawił za kratami. Dopiero po jego przebudzeniu bym nawiązał rozmowe. A czy bym go wypuścił? Nie wiem. Jakbym uważał, że jest dobry i traktuje mnie innaczej niż Ci z miasta, to tak.
- Uciekł pościgowi. Przeszedł dalej, a potem pościg by się zjawił(rozpoznałbym ich - strażnicy miejscy). Oceniając własne siły postarałbym się powstrzymać pościg(m. in by nie dotarł do mojej jaskini). Gdybym ocenił, że nie mam szans, to doganiam rannego, biore go do jakini i włączam kamuflaż(taka mała kosteczka, która generuje ściane. Co więcej, jeżeli Ja wspomagam to urządzenie telepatią, to ściana wydaje się przez moment prawdziwa[można nawet dotknąć lub w nią wpaść], jednak to strasznie męczy. Musiałem się jakoś zabezpieczyć przed pościgami).

Kenyan fajnie się zapowiada ^^
Dae, wiem, że każdy by chciał być głównym bohaterem, ale chcę zmieścić w opowiadaniu postacie równe sobie. Mogę Ce jakoś wywyższyć, ale nie wiem czy wogóle będę poruszał SSj, co najwyżej na koniec :( .

A co do opisu to postaram się skorzystać

thx :P
Obrazek
Życie stworzone jest z fragmentów,
o których tylko wiedzą Ci, którzy nas znają
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

Kenyan pisze: Dae, wiem, że każdy by chciał być głównym bohaterem, ale chcę zmieścić w opowiadaniu postacie równe sobie. Mogę Ce jakoś wywyższyć, ale nie wiem czy wogóle będę poruszał SSj, co najwyżej na koniec :( .

A co do opisu to postaram się skorzystać

thx :P
Ja nie chce być wywyższany, tylko poprostu dałbym Twój fanfick jako początego do mojego, gdybyś dał, że zaminiłem się na samym końcu w SSJ. Bo jak zamieniłbym się wcześniej, to musiałbym(wg mojego fanficka) zniknąć z Twojego XD A tego narazie nie chce, bo uważam, że będzie fajny ^^

No dalej, zapisywać się kto chce, im raźniej tym lepiej. Buntownicy by się przydali XD
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Keynan
SSJ 4
Posty: 298
Rejestracja: sob lut 04, 2006 10:30 am
Lokalizacja: jestem?
Kontakt:

Post autor: Keynan »

CD:

Twarz, która widniała w zielonych krzach powoli wyłoniła się na zewnątrz.
Obaj stali jak wryci, gdyż wszyscy pamiętali ich ostatnie spotkanie. Jeden nie wytrzymał i uwolnił swą moc, po czym drugi zrobił to samo. Dwie wielkie aury skrzyżowały się wokół nich. Tą znajomą twarzą był Daegeruth, jeden z odwiecznych rywali Kenyana. Związana była z tym długa historia, opowiadająca o śmierci ich rodzin, poległych na wojnie buntowników. Rodzina Kenyana pod przymusem walczyła po stronie tyranów, za to rodzina Daegurtha walczyła po stronie buntowników. To właśnie ojciec i matka Daegerutha zabili rodziców Kenyana, po czym sami polegli.
Ich nienawiść do siebie rosła w niesamowitym tempie. I chociaż obaj wychowywani byli, że zło nie popłaca, zawsze czuli do siebie coś co ich przyciągało do walki. Po długich myślach, Kenyan zauważył, że było cicho. Spojrzał w niebo- jasno, spojrzał na zegarek- 15:00, spojrzał na "namioty"- namiotów, ani statku nie było.
Obaj jeszcze przez chwilę spoglądali w niebo, poczym równocześnie puścili się pędem na północ.

Ortonda, pustynia; godz 19:16
Obaj nie wiedzieli co ze sobą zrobić. Jedyną drogą rozwikłania tego nieszczęśliwego trafu, było sprzymierzenie się... CDN


Jeżeli chodzi o dialogi to się później postaram :) . Wypadło mi to zgłowy
Obrazek
Życie stworzone jest z fragmentów,
o których tylko wiedzą Ci, którzy nas znają
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

Fajnie się zapowiada, tylko mógłby ktoś jeszcze, oprócz mnie, Kenyana i Bobercika się zapisać.

BTW. Kenyan, fajnie to zrobiłeś: Moi rodzice zabili Twoich, a Ja Moich rodziców(poza matką tyranizowaną przez ojca) nie znosiłem, więc wg mnie nasze walki nie mają sensu XD Ale zobaczymy co będzie dalej, cierpliwie czekam niecierpliwiąc się co do dalszej treści.

[UPDATE]

Imie mojej postaci - Daegurth odmienia ję nast
Daegurth
Daegurtha
Daegurtha
Daegurthowi
O Daegurthu
Z Daegurthem
Daegurth

Wymieniłem to, bo Kenyan źle napisałeś mój nick raz i nie chce by się powtórzyło
Ostatnio zmieniony pn kwie 24, 2006 12:58 pm przez Dae, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
BH Daimaouji
SSJ 5
Posty: 6009
Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm

Post autor: BH Daimaouji »

dae pisze:BTW. Kenyan, fajnie to zrobiłeś: Moi rodzice zabili Twoich
Nalezalo sie mu/im :lol: :twisted:

Nie będe tego kometować XD - Dae
Zostawimy to bez komentarza... :wink: - Szpaner
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji

"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli

Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Awatar użytkownika
Keynan
SSJ 4
Posty: 298
Rejestracja: sob lut 04, 2006 10:30 am
Lokalizacja: jestem?
Kontakt:

Post autor: Keynan »

Dae, jeżeli możesz, usuwaj każdy post BH pojawiający się w tym temacie. Pewnie nie spełnisz mojej prośby, ale wielkie plz.

A co do Ciebie ty debilu nie pisz w moich tematach postów, ok?
Daegurth pisze: BTW. Kenyan, fajnie to zrobiłeś: Moi rodzice zabili Twoich, a Ja Moich rodziców(poza matką tyranizowaną przez ojca) nie znosiłem, więc wg mnie nasze walki nie mają sensu XD Ale zobaczymy co będzie dalej, cierpliwie czekam niecierpliwiąc się co do dalszej treści.
Wiem, nie wiedziałem jak Cię tam umieścić, ale to dopiero początek więc się nie przejmuj :) .
Obrazek
Życie stworzone jest z fragmentów,
o których tylko wiedzą Ci, którzy nas znają
Awatar użytkownika
Kana
Wojownik z Kaioukenem
Posty: 20
Rejestracja: pn kwie 24, 2006 5:30 pm

Post autor: Kana »

Coś faktycznie cienko Ci idą te opowiadania. Weź się postaraj bardziej. A co do tego Tarako, to puszczaj dalej, plz.
Kiedyś go czytałam i dalsze odcinki są nesrio fantastyczne.
Obrazek
Awatar użytkownika
Keynan
SSJ 4
Posty: 298
Rejestracja: sob lut 04, 2006 10:30 am
Lokalizacja: jestem?
Kontakt:

Post autor: Keynan »

Nie :P . Nie chce mi się. Ej co umieścić w następnym odc.?
Obrazek
Życie stworzone jest z fragmentów,
o których tylko wiedzą Ci, którzy nas znają
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

Hej, Kenyan ja licze na zaskoczenie, nie będe Ci podawać pomysłów, bo jak tak, to równiedobrze sam moge pisać XD

Napisz coś, że musieliśmy uciekać razem z planety i na innej osiedliśmy. Potem nie zbliżaliśmy się do siebie(znaczy, ja nie chciałem do Ciebie, bo po co Cie niepotrzebnie prowokować), aż z nudów przyszedłęś do mnie(nie byłeś nauczony czym jest samotność).
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Keynan
SSJ 4
Posty: 298
Rejestracja: sob lut 04, 2006 10:30 am
Lokalizacja: jestem?
Kontakt:

Post autor: Keynan »

Zatrzymali się obaj na jakimś dziwnym pustkowiu. Nie było tam nic co mogło by budzić takie uczucie, ale panująca tam cisza doskwierała naszym bohaterom. Kenyan rozglądając się po okolicy poczół zimny oddech na swej szyi. Stał za nim krzepki chłopiec odziany w niebieskie spodnie i granatową bluzę. Po chwili nieznajomego spostrzegł także Daegurth, po czym powiedział to przybysza:
Daegurth- Kim jesteś?
nieznajomy- Nazywam się bobercik i podobnie jak wy pochodzę z klanu buntowników. Śledziłem was przez pewien czas i pomyślałem, że się do was dołączę!
Kenyan- Czy ja się przesłyszałem!? Jakich NAS?
bobercik- Rozumiem... macie wodę? Od trzech dni nic nie miałem w ustach...
Daegurth wyciągnął butelkę z colą i bez słowa podał ją bobercikowi.
Kenyan- EJ! CO TO JEST!?
Wszyscy odwrócili głowy w kierunku północy. Wielka fala uderzeniowa kierowała się w ich kierunku. Nie trzeba było się długo zastanwaić czyi to ludzie. Od razu odwdzięczyli się tym samym. Daegurth jednak szybko przestał atakować.
Daegurth- Tam nikogo nie ma!.... ZA TOBĄ, KENYAN! UWAŻAJ!
Silny cios uderzył Kenyana w lewy bar, który został natychmiast przebity na wylot, upadł na ziemię, wszyscy wiedzieli, że to już finish.
Bobercik- Nie poradzimy sobie z nimi. Prawie go zabili! I to jednym uderzeniem.
Daegurth- Kenyan, możesz walczyć?
Ten gest bardzo poruszył Kenyana i odepchną Daegurtha 2 metry od siebie. Od nowa zaczął walkę. Po chwili padł. Krew sączyłą się z jego ramienia, że zalała niemal całą powierzchnię, na której się znajdowali.
Nasi bohaterowie poddali się, wiedzieli, że nie mają szans.

Ortonda, jeden z obozów ludzi "Kolotrona".

CDN.
Nie chce mi się rozpisywać... ale szczerze mówiąc nie mam z czego się rozpisywać. Występują tu tylko 3 osoby... przydał by się ktoś po stronie jednego z tyranów( BH by się nadawał ^^[nie jestem złośliwy] )
Obrazek
Życie stworzone jest z fragmentów,
o których tylko wiedzą Ci, którzy nas znają
ODPOWIEDZ